Z kotletami mielonymi mam taki problem, że nie lubię "smrodzić" w całym domu je smażąc, ani w ogóle ich smażyć, bo często mi się przyklejają do patelni i rwą na części, no i jeszcze rzadko są dobrze doprawione..
Na szczęście jeżeli poczekamy naprawdę podgrzejemy olej, a smażące kotlety przykryjemy pokrywką to jest o wiele milej ;)