Wczoraj siedząc u koleżanki i rozmawiając z jej babcią o plackach stwierdziłam - czas coś upiec. Coś z kakaem, bo mam całe opakowanie i kusi. Wróciłam do domu i przeglądałam jakie składniki trzeba by było kupić żeby w ogóle coś dało się upiec. A tu nagle, na opakowaniu od proszku do pieczenia ładna kolorowa babka ;)